Kręciło mi się w głowie z przyczyn jak anjbardziej konkretnych. Otóż:

Ja, kurwa, umieram!!!

Nie wiem czy mogę mówić, ale oddychanie boli, a o przełykaniu nie ma mowy nawet.

Ale nie!!! Bo Wojtek nie mógł zachować swych wspaniałych zarazków dla siebie tylko uznał za stosowne podzielenie się ze mna.

Zwróćcie uwagę na godzinę. Tak właśnie; nawet studiując uważam, że takiej godziny po prostu nie ma na zegarkach

Dzisiaj nie czuję się jak pies. Czuję się jak hydrant!!!