Ciekawe co boli bardziej, fakt czy świadomność porażki?
Obawiam się, że to drugie.
Obawiam się że jestem niereformowalnie kropna.
Obawiam się że zdarzy mi się to jeszcze wiele wiele razy.

I że ja zawsze będę twierdziła że tak na prawdę to nie ma znaczenia , że tak na prawdę nie o to chodzi.

Tylko to wszystko tak boli jak jasna cholera.

Może czas dorosnąć

tylko

…to nie tak miało wszystko wyglądać,
ja chyba wolę żyć we własnej głowie,

…jest jak jest nie jak powinno być.